Wpływ witaminy D na organizm

Wpływ witaminy D na organizm

Tym samym można uznać, że istnieje związek przyczynowo-skutkowy: brak światła i w efekcie choroby wynikające z obniżenia odporności – chodzi tutaj w głównej mierze o choroby przeziębieniowe, grypa, angina. Może to wydawać się naiwne, ale jest bardzo logiczne i naukowcy wykazali z swoich pracach, że jest taki związek istnieje.

Idąc krok dalej, można założyć, że nie jest nam potrzebna żadna szczepionka przeciwko grypie, tylko zadbanie m.in. o nasłonecznianie się w odpowiedni sposób w miesiącach wiosenno-letnich, a potem odpowiednio dawkowana witamina D w formie dobrego suplementu.

Witamina D, a Twoje dziecko

Witamina D tylko dla niemowląt? Wpływ witaminy d na organizm bywa jednak zbyt często bagatelizowany, a trzeba przyznać, że znacząco może wpływać na nasze samopoczucie. Normalną rzeczą jest, że od chwili narodzin, należy podawać dziecku witaminę D. W jednym z badań wykazano, że podając dzieciom 2 000 IU witaminy D dziennie, zmniejsza się u nich ryzyko zachorowania na cukrzycę typu I. Zalecenia obecne to jedynie 400 IU na dobę. Czy podczas badania coś się tym dzieciom stało? Oczywiście, że nie! Wręcz przeciwnie. Były zdrowsze od dzieci, którym witaminy nie podawano. Mało tego, idąc zgodnie z zaleceniami rządowymi, zaczęto zmniejszać ilość witaminy u niemowląt i tym samym ilość przypadków wystąpienia cukrzycy I u dzieci w wieku 1-10 lat znacznie wzrosła.

A jak to wygląda w Polsce?

W Polsce zaleca się podawanie dzieciom witaminy D przez minimum rok, ewentualnie do 2 roku życia. Potem już nie, bo „ryzyko krzywicy minęło”. Ale czy witamina D ma jedynie zapobiegać krzywicy? Oczywiście, że nie (pisałam o tym dziś i w poprzednich artykułach). Dlatego ona musi być dostarczana na bieżąco – w okresie dziecięcym, młodzieńczym, dorosłym i w wieku starszym. Pamiętając o tak istotnych kwestiach możemy być pewni, że w znaczący sposób wpłyniemy na stan zdrowia i ogólne samopoczucie. Są to sprawy, które w żaden sposób nie będą mogły zostać przez nas zbagatelizowane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *