Odejście wód płodowych

Odejście wód płodowych

Odejście wód płodowychWydaje się najpewniejszą, oznaką zapowiadającą poród, bo najłatwiej je rozpoznać i nie można pomylić z inną dolegliwością. Teoretycznie tak. Pamiętajmy tylko, że wody płodowe rzadko, kiedy odchodzą tak spektakularnie jak na filmach.

Oczywiście wszystko zależy od kobiety. U jednych woda faktycznie tryska, u innych powoli się sączy i tak jest najczęściej, jeszcze u innych pęcherz jest tak silny, że lekarz lub położna musi go przebić.

Kontrola

Jeśli masz wrażenie, że coś się sączy noś nienawilżane wkładki, przy wizycie kontrolnej w szpitalu personel sprawdzi specjalnym płynem czy wodnista wydzielina to faktycznie wody płodowe. Możesz również sprawdzić to samodzielnie. W aptece dostępne są specjalne paski, które zmieniają kolor w kontakcie z wodami płodowymi. Jeśli odejdą Ci wody, to jedź od razu do szpitala. Zwróć uwagę, o której to było godzinie, czy masz już skurcze i czy woda nie była zabarwiona na zielono lub brązowo. To ważne, gdyż zabarwione wody płodowe oznaczają, iż maluszek oddał smółkę i że może być niedotleniony. Koniecznie powiedz o tym lekarzowi. Dziwne samopoczucie to kolejne zwiastuny porodu, które będą o nim świadczyć.

Te dni

W dniach przed porodem możesz poczuć się nieco dziwnie, inaczej niż zwykle. Jedne kobiety odczuwają strach, niepokój, inne napływ euforii. Możesz poczuć narastające zmęczenie (nic dziwnego – ciąża dała Ci się we znaki) lub wręcz odwrotnie nagły przypływ energii. Możesz mieć ochotę sprzątać, organizować, myć okna, a może będziesz chciała zrobić zakupy. To instynkt „wicia gniazda”, postaraj się nie przeforsować. Poród może się zacząć lada dzień. Ból w okolicy krzyżowej Kilka dni przed porodem może obudzić Cię tępy ból w piersiach, udach, pachwinach – to głowa dziecka wstawiona do kanału rodnego uciska nerwy. Może też boleć Cię brzuch tak jak przed okresem. Każda ciąża i każdy poród jest nieco inny, dlatego nie muszą u Ciebie wystąpić wszystkie z wymienionych oznak. Jeśli zauważysz, że któryś z opisanych stanów, a może nawet kilka, brzmi jakoś znajomo, to dobra nowina. Oznacza to, że dziecko zaczyna pchać się na świat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *