Mały nosek, duży problem

Mały nosek, duży problem

Katar to zdawałoby się niewinna dolegliwość, jednakże każdy alergik lub chory na zatoki wie dokładnie, jak katar potrafi uprzykrzyć życie. Powoduje on nie tylko kłopotliwe dmuchanie w chusteczkę co kilka sekund, ale także nierzadko bóle głowy i ogólne rozbicie.

Katar to także częsta zmora, która dotyka nasze pociechy. Nie jest to, co prawda, dolegliwość specjalnie poważna, ale z pewnością bardzo uciążliwa i po prostu męcząca dla naszego dziecka. O ile dorosły człowiek poradzi sobie z katarem bezproblemowo i szybko, o tyle malutkie dziecko nie wydmucha sobie nosa w chusteczkę. Wtedy z pomocą muszą przyjść rodzice, którzy ulżą swojej pociesze. Zalegająca wydzielina bowiem nie dość, że zwyczajnie przeszkadza, to zaniedbana prowadzić może do dalszych konsekwencji. Warto zaopatrzyć się w aspirator do nosa.

Co to takiego?

Aspirator do nosa to urządzenie, które pomoże usunąć zalegającą wydzielinę z górnych dróg oddechowych dziecka. Nie jest to urządzenie skomplikowane i rodzice nie powinni mieć większych problemów z jego obsługiwaniem, zwłaszcza po zapoznaniu się z instrukcją obsługi. Jeśli jednak powstałyby jakiekolwiek wątpliwości, posłużyć się można filmikami dostępnymi w Internecie, które poinstruują nas w jaki sposób prawidłowo używać aspiratora.

Czym kierować się przy wyborze?

Na pewno warto mieć na uwadze jakość urządzenia, na którą składa się nie tylko cena (zwykle nieco wyższa), ale przede wszystkim odpowiednie jakościowo materiały czy atesty – nie jest to bowiem jedynie gadżet, a w pewnym sensie medyczny sprzęt, podobnie jak np. strzykawka. Musi więc pochodzić z zaufanego źródła, a nam dawać pewność, że odejmiemy maluszkowi cierpień, zamiast nieświadomie dokładać kolejne.

Wszystko w naszych rękach

Oczywiście, nawet najlepsza jakość urządzenia nie pomoże, jeśli zapomnimy o podstawowych zasadach higieny. Pamiętajmy więc zawsze o tym, że aspirator należy dokładnie wyczyścić po każdorazowym jego użyciu. Zachowajmy także szczególną delikatność, ponieważ nosek dziecka nie dość, że jest zwyczajnie dużo mniejszy, niż u osoby dorosłej, to równocześnie wrażliwszy na wszelkie uszkodzenia mechaniczne. Na zdrowie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *