Kupujemy smoczek

Kupujemy smoczek

Kupujemy smoczekSsanie nie tylko pozwala zaspokoić niemowlęciu, ale również włącza odruch uspokajania. Czy wiecie, że w łonie matki dziecko ssało swoje paluszki już od 3 miesiąca!

Macica przytrzymywała jego rączki przy buzi, więc maleństwo bez problemu trafiało nimi do ust. Po narodzinach ta umiejętność nie jest już taka prosta – dla noworodka wsadzenie paluszka do buzi to prawdziwy wyczyn. Natomiast po zakończonym czwartym trymestrze, czyli w wieku 4 miesięcy dziecko znowu bez problemu potrafi ssać swojego kciuka. Dlatego nie bójcie się podać maleństwu smoczka!

Każde dziecko jest inne

Pamiętajcie, że każde dziecko jest inne, jedne zaakceptują każdego smoczka inne będą bardziej wybredne, a jeszcze innym nauka ssania smoka zajmie nieco więcej czasu. Nie oznacza to jednak, że Wasze dziecko nie lubi niczego innego poza piersią mamy! Może musi się po prostu przyzwyczaić. Czemu dzieci tak lubią ssać? Ssanie zaspokaja głód. Noworodki uwielbiają jeść – robią to od 8 do nawet 12 razy na dobę. Ssanie włącz odruch uspokajania. Ssanie nie odżywcze, czyli nie w celu zaspokojenia głodu jest bardzo zdrowe! Naukowcy udowodnili, że łagodzi stres i pobudza wyzwalanie naturalnych substancji przeciwbólowych w mózgu dziecka (łatwiej jest dziecku znieść np. pobieranie krwi). Dodatkowo ssanie smoczka zmniejsza ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej.

Używanie smoczka

Noworodek nie może przedobrzyć ze ssaniem, ssie tak często, jak tego potrzebuje, tak samo jak było to w łonie matki. Co innego u starszego niemowlęcia, po skończonym czwartym trymestrze. Warto wykorzystać ten moment na dawkowaniu dziecku smoczka – np. w sytuacjach lękowych. Zdecydowanie warto zdawać sobie sprawę z korzyści, które wynikają z zakupu smoczka za sprawą stron internetowych. Za ich sprawą będziemy mogli sięgnąć po jedno z tych rozwiązań, które pozwoli nam cieszyć się wyborem solidnego produktu, który nie zaszkodzi naszemu maluchowi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *