Jaki aspirator do nosa kupić?

Jaki aspirator do nosa kupić?

Jeżeli zastanawiasz się nad zakupem gruszki to musisz pamiętać o kilku ich wadach. Okazuje się, że to właśnie one spowodowały, że zaczęto szukać innego, bardziej skutecznego i bezpieczniejszego dla dziecka rozwiązania problemu kataru.

Obecnie, większość młodych rodziców decyduje się na zakup specjalnego aspiratora. To proste urządzenie, które składa się z podłużnego, plastikowego i przezroczystego pojemniczka o specjalnie zaprojektowanej, i zaokrąglonej końcówce z jednej strony (ta zapewnia doskonałą styczność z dziurką od nosa, uniemożliwiając jednocześnie włożenie aspiratora do nosa) oraz szerszej, zakończonej specjalnym filtrem z drugiej.

Jak działa aspirator?

 

Do szerszej końcówki podłącza się gumową rurkę, przez którą rodzic zasysa powietrze ustami. Najpopularniejszym przyrządem tego typu jest szwedzka firma choć na rynku nie brakuje również aspiratorów innych marek. Aspiratory tego typu skutecznie i szybko usuwają wydzielinę, a ich obsługa jest niezwykle prosta. Wystarczy położyć malucha w pozycji leżącej, delikatnie unieść mu głowę, zaaplikować kilka kropel soli fizjologicznej lub wody morskiej w sprayu w celu rozrzedzenia wydzieliny. Następnie przyłożyć aspirator do jednej z dziurek od nosa dziecka, a specjalny ustnik włożyć do własnych ust. By móc wyciągnąć zalegającą wydzielinę wystarczy wciągnąć powietrze przez ustnik. Nie musimy obawiać się, że część wydzieliny trafi do naszych ust, bowiem wszystko gromadzi zbiorniczek zakończony filtrem.

Jakie zalety?

 

Tego typu rozwiązanie ma wiele zalet. Aspirator jest prosty w obsłudze, poręczny i można wszędzie go ze sobą zabrać. Stosunkowo łatwo utrzymać go także w czystości. Jedyny problem może pojawić się w przypadku czyszczenia gumowego wężyka. Warto w tym celu zakupić specjalną szczoteczkę. Zakup aspiratora staje się, więc koniecznością, z której nie warto rezygnować. Zdecydowanie warto zainwestować w zakup. Możemy być pewni, że wyjdzie nam to na dobre. Są to kwestie, które nie mogą zostać przez nas zapomniane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *