Gdy termin porodu minął

Gdy termin porodu minął

W momencie, gdy w III trymestrze ciąża wchodzi w swój ostatni etap, pojawiają się kolejne niedogodności i dolegliwości. Z tygodnia na tydzień wiele kobiet na znak porodu czeka jak na wybawienie. Nie pomagają w tym na pewno codzienne telefony z pytaniem „czy już?”. Gdy więc w terminie porodu nadal nic, wiele pań ma szczerze dość.

Gdy trafią na niecierpliwego i nadgorliwego lekarza może się to skończyć niepotrzebną nerwówką i w konsekwencji indukcją porodu. A sam fakt, że termin porodu minął, kilka dni temu, nie jest wskazaniem do sztucznego wzniecania akcji porodowej. Nie oznacza to jednak faktu, że można to w pełni zlekceważyć!

Przenoszona ciąża = przymusowa hospitalizacja

Przedłużająca się ciąża ma na pewno swoje negatywne konsekwencje i nie jest dobra dla dzieci. Większość ginekologów uznaje ciążę po skończeniu 40 tygodnia za ciążę wysokiego ryzyka. Oznacza to, że musi być ona monitorowana ze szczególną uwagą. Często wiąże się to z hospitalizacją na oddziale patologii ciąży. Badania po terminie porodu. To podstawa przy przedłużających się ciążach. Dla lekarza najważniejszy jest dobrostan dziecka w łonie matki. Termin porodu jest na drugim miejscu. Dziecko zaczyna się rodzic wtedy, gdy jest na to gotowe, a nie wg kalendarza. Dlatego też, jeżeli wszystko jest ok., z indukcja porodu powinno wstrzymać się do 42 tygodnia.

Nie lekceważ sygnałów dawanych przez organizm

W momencie, gdy zaistnieje jakiekolwiek zagrożenie zdrowia i życia dziecka, podejmuje się odpowiednie kroki w celu jak najszybszego rozwiązania ciąży. Zwiastuny porodu należy śledzić na bieżąco, aby mieć pewność, że dokonujemy w pełni słusznego wyboru. Co kilka dni ciężarna musi zgłaszać się na tzw. zapis. Jest to badanie KTG pozwalające kontrolować czynność skurczową macicy, tętno dziecka i jego ruchy. Trwa mniej więcej 15 – 20minut. Amnioskopia jest zaś badaniem mającym na celu wykrycie ewentualne zabarwienia płynu owodniowego przez smółkę. Istnieje ryzyko, że dziecko wydali ją jeszcze w łonie matki, co jest niepożądane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *