Co może świadczyć o porodzie?

Co może świadczyć o porodzie?

Co może świadczyć o porodzie?Zastanawiasz, jakie są zwiastuny porodu? Jednym z objawów porodu będzie na pewno zwiększone parcie na pęcherz moczowy. Spowodowane jest to obniżeniem się całej jednostki maciczno – płodowej i zwiększonego prze to ucisku na pęcherz.

W ostatnim etapie ciężarna odczuwa bardzo częstą potrzebę oddania moczu, przy czym w trakcie mikcji okazuje się, że jest go bardzo mało. Nie należy również zapominać o wydalenie przez pochwę krwistego śluzu z pochwy bądź tzw. czopa śluzowego. Substancja ta normalnie zamyka kanał szyjki. W momencie jego rozszerzania dochodzi do wypadnięcia struktury śluzowej i wydalenia jej na zewnątrz. Obecność w tym śluzie krwi jest wynikiem uszkodzenia drobnych naczyń krwionośnych i występuje fizjologicznie u praktycznie wszystkich rodzących.

Czy to już?

Szczególnie charakterystyczne dla mam powinny być te zwiastuny, które sama doskonale odczuwa. Pojawiające się bolesne, regularne skurcze. Częstsze wizyty w toalecie oraz mniejsze ilości oddawanego moczu. Uczucie łatwiejszego oddychania. Alarmujące jest również odejście wód płodowych lub wspomnianego w zwiastunie numer siedem czopa śluzowego podbarwionego krwią. Są to sygnały alarmowe. Nie zwlekaj! Twój malec wybiera się na świat. Już nic go nie powstrzyma. Pozostaje ci zachować spokój w tej sytuacji i udać się jak najszybciej do szpitala. Na zakończenie jeszcze mała rada. W ostatnim miesiącu ciąży każda ciężarna, która oczekując porodu nie przebywa w szpitalu powinna mieć przygotowaną i spakowana torbę, którą w razie nagłej sytuacji zabierze ze sobą do szpitala. Torba powinna zawierać niezbędne rzeczy, które przydadzą się w czasie pobytu na porodówce. Pamiętać trzeba o dokumentach potwierdzających tożsamość.

Rzeczy do szpitala

Warto również mieć własna piżamę, szlafrok oraz kapcie. Warto również mieć własna piżamę, szlafrok oraz kapcie. Oczami wyobraźni widzisz, jak spóźniacie się do szpitala. Albo odwrotnie – boisz się, że niepotrzebnie będziesz zawracała głowę położnej, lekarzom… Postaraj się tak nie zamartwiać, a pamiętaj o oddechu i opanowaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *